Porady,  W moim ogrodzie

Złoty przepis na piękny ogród

Złoty przepis na piękny ogród to jak złoty przepis na doby seks. Myślisz, że istnieje? Piękny ogród i dobry seks tak, ale złoty przepis każdy musi sam wypracować. Każdego zadowala coś innego i nie da się napisać uniwersalnej recepty. Grunt to lubić to, co się robi, inaczej możemy ponieść porażkę na całej linii. W obu przypadkach 😉

Opowiem Wam o tym, co lubię ja: Lubię harmonię i lubię jak wszystko jest do siebie dopasowane. Dla mnie dobrze znaczy dużo.

1 trawy, juki i lawendy

Ale dużo to nie jest dużo gatunków stłoczonych na niewielkiej powierzchni. Dla mnie dużo to jest wiele razy powtórzony ten sam… gatunek. W spokojnym połączeniu, dobrany kolorami, które współgrają ze sobą. Wprowadza to taki ład i harmonię. Chaos wywołuje we mnie niepokój i agresję, ale wysmakowane połączenia mnie uspokajają i powodują uśmiech na mojej twarzy. Sprawdzone rozwiązania jestem gotowa powielać w różnych kombinacjach. Z drugiej strony lubię szaleństwo i dynamikę. Nie wyobrażam sobie mojego ogrodu bez falujących pod oknem traw. Lubię się napracować ale lubię też odpoczywać. Nigdy nie zamykam się na nowości i chętnie podpatruję innych. Lubię przenieść na swój grunt podpatrzone gdzieś rozwiązania ale staram się zawsze dopasować je do swoich potrzeb i możliwości. Zakochuję się na zabój. W roślinach też.

I mój ogród jest do mnie idealnie dopasowany. Przynosi mi ukojenie, a kiedy trzeba napędza do działania. Jest jak wymagający kochanek. Kiedy trzeba pieści moje zmysły, innym razem domaga się stuprocentowej uwagi. A ja jestem przy nim spełniającą jego wymagania niewolnicą. Godzę się na wiele, ale jak to kobieta, w znany tylko sobie sposób przemycam też swoją wolę. Czasami jednak warto ulec i dać się poprowadzić. Poznać swój ogród, poznać warunki w nim panujące i to do nich dopasować rośliny. Wtedy mniejszym nakładem możemy cieszyć się ze wspólnego spełnienia.

Lubię przebywać w moim ogrodzie i lubię zaspokajać nasze wspólne oczekiwania i potrzeby. Czy długo trwało  nim się dopasowaliśmy? Nie, bo mój ogród jest młodziutki, ale już wiem, w jakim kierunku na pewno go nie puszczę. Traktuję jak moje dziecko i jestem z niego dumna.

Jak doprowadzić do takiego stanu?

W myśl zasady o równouprawnieniu nie zaniedbujmy siebie i swoich pragnień.

Kochasz róże? Posadź je. Będą kosztować Cię więcej pracy niż np. trawy, ale czymże byłby ogród bez królowej? Ja jestem gotowa poświęcić te dodatkowe godziny, dni pracy, by przyciąć wiosną, walczyć ze szkodnikami w sezonie, ściąć przekwitłe kwiaty latem

Jasmina pnąca

Kochasz motyle? Zaproś je do swojego ogrodu! Posadź rośliny, które je zwabią; nie tylko kwiaty, ale też kwitnące krzewy.

motyl 3 rozchodnik

 

Nie wyobrażasz sobie ciepłego poranka bez kubka kawy śpiewu ptaków? To weź kawę w rękę i wyjdź do ogrodu, zobacz, czy masz drzewa które są lub będą schronieniem dla ptaków, zimą je dokarmiaj, a wiosną powieś budki lęgowe.

kwitnąca katalpa

Lubisz wieczorem siąść na tarasie z lampką wina? Nalej sobie 😉 i wsłuchaj się w cykanie świerszczy, rechot żab. Wsłuchaj się w swój ogród.

Piękny ogród

A teraz… Zamknij oczy i popatrz na swój ogród z zamkniętymi oczami. Jak go widzisz? Dąż do tego, by był właśnie taki. Taki jak widzisz teraz pod przymkniętymi powiekami. Bo pamiętaj: „Dobrze widzi się tylko sercem(…)”

(Visited 1 045 times, 1 visits today)

16 komentarzy

    • Leo

      Dziękuję bardzo 🙂 Naprawdę cieszę się, że tekst Ci się podobał. Róże… jeszcze trochę i znów będą zachwycać. Mam nadzieję 🙂

  • Sylwia

    Droga Loniu, zmagam się z moim ogrodem już kilka lat. Ciągle próbuję, sprawdzam, eksperymentuję, niestety z marnym skutkiem. Ciągle zastanawiam się o co mi chodzi? co jest nie tak? czemu nie ma efektu jaki chciałabym uzyskać? Niby wiem co mi się podoba ale nie umiem tego zastosować w praktyce i oto EUREKA !
    „Ale dużo to nie jest dużo gatunków stłoczonych na niewielkiej powierzchni. Dla mnie dużo to jest wiele razy powtórzony ten sam… gatunek. W spokojnym połączeniu, dobrany kolorami, które współgrają ze sobą. Wprowadza to taki ład i harmonię. Chaos wywołuje we mnie niepokój i agresję, ale wysmakowane połączenia mnie uspokajają i powodują uśmiech na mojej twarzy.”
    Tak, właśnie tak- tego szukałam!!! Zawsze najbardziej podobały mi się takie ogrody, gdzie był ład i harmonia, a w praktyce kupowałam rośliny pod wpływem chwili, sadziłam bez planu. Efekt mizerny – kiepska gleba (piach), mało czasu, pies, który niestety też dużo niszczy i do tego mój mętlik w głowie – nie mogło być inaczej.
    Dziękuję Ci za ten wpis i proszę o więcej zdjęć Twojego ogrodu, które jestem przekonana będą dla mnie wielką inspiracją.
    Zbierałam się od kilku dni żeby napisać ten komentarz, raczej nie komentuję tylko podglądam, jednak tym razem musiałam napisać i podziękować Ci za ten wpis.
    Sylwia

    • Leo

      Bardzo dziękuję Ci za ten komentarz. To bardzo miłe, że wpis, który z założenia miał być lekki, napisany specjalnie na konkurs, otworzył Ci oczy i pozwolił nazwać to, co od dawna wiedziałaś i chciałaś uzyskać. Pewne rzeczy są oczywiste, tak oczywiste, że nawet wydają nam się banalne, a i tak ich nie stosujemy. Ja nie ukrywam też miewam „chwile słabości” zwłaszcza w sklepach ogrodniczych. czy tak jak teraz na stoiskach z bulwami i nasionami, ale staram trzymać się założonego planu. Każdą roślinę którą kupuję, kupuję już na określone miejsce. Tej wiosny właśnie tworzę nową rabatę i będzie według tych samych założeń, tym razem w kolorach różowo – fioletowych. Zaglądaj na bloga, zdjęć na pewno nie zabraknie.
      Pozdrawiam cieplutko

    • Leo

      Dziękuję 🙂 Musiałbyś się ze świerszczami dogadać, żeby w nim zamieszkać. Aktualnie to one zawładnęły ogrodem (w sumie do spółki z kosami i kwiczołami)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *