Zioła – bezcenny skarb za parę groszy?

Czy wyobrażacie sobie kuchnię bez ziół? Trudno, prawda? I nie mam tu na myśli ziół kupowanych w torebkach, bo te owszem, łatwo zdobyć i… tylko tyle z całą pewnością można o nich powiedzieć. Piszę tu o pachnących listkach w doniczkach na parapecie, świeżych, pachnących gałązkach przyniesionych prosto z ogrodu, pięknych kwitnących krzewinkach wabiących pszczoły i motyle.

Warto o te doznania zadbać. I nawet jeśli do tej pory Twoja przygoda z ziołami opierała się tylko na trzech podstawowych przyprawach (majeranek, bazylia, lubczyk) zachęcam do wypróbowania innych, być może nowych smaków i zapachów.

Najpierw zacznij od zakupu nasion. 

Uprawa ziół jest mało kłopotliwa a efekty zobaczycie w większości jeszcze w tym samym roku. Możecie wybrać nasiona ziół, które w naszym klimacie są traktowane jako jednoroczne lub takie, które raz posiane będą cieszyć wiele lat. Jako jednoroczne w naszym klimacie uprawiane są wspomniana już bazylia, cząber, kolendra, popularny majeranek, mniej znany ogórecznik czy rzadko uprawiana trybuła. W nasiona tych roślin musimy zaopatrywać się każdego roku. Warto kupić dobry produkt sprawdzonego, polskiego producenta. Nasiona, których zdolność kiełkowania jest potwierdzona. Sama używam najczęściej nasion firmy PNOS nasion i niejednokrotnie szybkość wschodów mnie zadziwia.

Raz na kilka lat natomiast musimy zainwestować w nasiona roślin wieloletnich. Wyhodowane z nich tymianek,

szałwia lekarska,

mięta, melisa czy lubczyk przez wiele lat będą dostarczały nam cennych wartości odżywczych i poprawiały walory smakowe potraw. Gorąco zachęcam do znalezienia w swoich ogródkach, na działkach czy parapetach miejsca na wysianie nasion ziół.

Możecie do ich uprawy przeznaczyć specjalne miejsca w zielnikach lub warzywnikach.

zioła - lubczyk

W większości jednak te rośliny są tak dekoracyjne, że doskonale będą wyglądały na reprezentacyjnych rabatach. Np. wysiana w marcu do doniczki bazylia czerwona, przeniesiona w maju do ogrodu,

w lipcu – sierpniu zakwitnie delikatnymi różowymi kwiatuszkami zebranymi w kłosowate kwiatostany.

Przy okazji roztacza wokół nieziemski zapach. Jeżeli podobnie postąpimy z bazylią cytrynową

i posadzimy ją obok bordowolistnej, będziemy mogli porównać podobne, a jednak inne zapachy roślin z tej samej rodziny.

 

zioła - bazylia w ogrodzie

Proponuję znaleźć dla nich miejsce w pobliżu miejsca wypoczynku. Tam delikatny nawet powiew wiatru poruszając delikatnymi listkami i gałązkami będzie otulał zapachem, przyjemnie koił nasze zmysły, a niejednokrotnie odstraszał komary (bazylia, lawenda…)

lawenda

Oczywiście oprócz wzbogacania smaku potraw, niesamowitego zapachu i niejednokrotnie zachwycającego wyglądu

zioła mają również działanie lecznicze.

Większość z nas wie, że rumianek ma właściwości antyseptyczne a napar z rumianku podaje się przy wzdęciach i kolce jelitowej, a także w stanach zapalnych wątroby i pęcherzyka żółciowego. Wielu z nas pije melisę na uspokojenie a do potraw dodaje majeranek dla poprawy trawienia. Ale czy wiemy, że ogórecznik jest stosowany w przypadku oparzeń? Rozmaryn wzmacnia układ nerwowy, a trybułę możemy używać jako środek przeciw biegunce?

Rośliny zielarskie oprócz zastosowania latem, kiedy najsmaczniejszy obiad możemy wyczarować jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, doprawiając go świeżymi ziołami, możemy przechowywać i używać poza okresem wegetacyjnym. Wówczas należy je zebrać w odpowiednim czasie, w większości nie dopuszczając do kwitnienia (majeranek, melisa, rukola, szałwia lekarska, tymianek). Niektóre rośliny zbieramy w pełni kwitnienia (rumianek, rozmaryn, lawenda, bazylia) a te, których najcenniejszym walorem są owoce (kolendra, kminek) zbieramy dopiero w fazie owocowania. Przechowujemy najczęściej suszone, ale niektóre z ziół możemy też zamrozić.

Jak widzicie niewielkim nakładem środków, inwestując jedynie w dobre, sprawdzone nasiona, możemy wzbogacić swoje potrawy, poprawić zdrowie i upiększyć otoczenia wokół siebie za pomocą kilku rodzajów ziół, których cudownych właściwości nie można nie doceniać.

2 myśli na temat “Zioła – bezcenny skarb za parę groszy?

    1. A ja wiem czy lubią? Nie narzekały 😉 A jak widzisz, rosły jak szalone! Wszystkie musiałam z tego miejsca wysadzić, bo zdominowały całą rabatę. Zostawiłam tylko tymianek 😉 Ale jak patrzę na zdjęcia, to ta szałwia bardzo ładnie tu wyglądała… Być może przeorganizuję znów rabatę?

Dodaj komentarz