Rozmnażanie lawendy z pędów wierzchołkowych

Lawenda coraz częściej pojawia się w naszych ogrodach. To pachnąca krzewinka, która kojarzy się  z wakacjami, ciepłym popołudniem w Prowansji, kojącym widokiem lawendowych pól.

1. lawenda

Najpiękniej wygląda sadzona w grupie. Pokażę Wam dzisiaj łatwy sposób rozmnażania lawendy z pędów wierzchołkowych. Ja swoje pędy pobrałam pod koniec stycznia. Polecam Wam wiosenne sadzonkowanie chociażby z tego względu, że jeszcze w tym samym roku będzie można nasze sadzonki posadzić w miejsce docelowe i powinny spokojnie przetrwać zimę. Oczywiście sadzonki pobieramy z rośliny, która zimuje u nas w gruncie. Istnieją odmiany lawendy, które nie poradzą sobie na zewnątrz w naszych warunkach, (jak chociażby lawenda francuska) i tych raczej nie próbujmy rozmnażać, chyba, że chcemy mieć rośliny jednoroczne lub mamy chłodne, widne pomieszczenie, w którym przechowamy naszą lawendę.

Ja ucięłam jedną, mocno zdrewniałą już gałązkę i z niej pobrałam sadzonki

rozmnażanie lawendy - gałązka

Poodrywałam ubiegłoroczne przyrosty od łodygi, część z tzw. piętką

przygotowanie sadzonek

następnie usunęłam dolne listki

gotowe sadzonki

i przed wsadzeniem do ziemi zanurzyłam sadzonki w ukorzeniaczu. Sadziłam je do uniwersalnej ziemi ogrodniczej.

sadzonki lawendy w doniczkach

Po posadzeniu podlałam je i przykryłam doniczki folią.

przykryte doniczki z sadzonkami lawendy

Codziennie uchylałam foliowe torebki, by nie dopuścić do zapleśnienia. Ziemia powinna być stale wilgotna. Po 2 tygodniach zdjęłam foliowe czapeczki. Po 3 tygodniach moje lawendy wyglądały już tak:

sadzonki po 3 tygodniach

Widać, że wszystkie się przyjęły.

Po upływie miesiąca postanowiłam je przepikować. Rosną szybko!

wyrośnięte sadzonki po miesiącu

Trzeba to robić bardzo delikatnie, żeby nie uszkodzić delikatnych korzonków:

korzenie sadzonki po miesiącu

Wsadziłam każdą do oddzielnej doniczki

przepikowane sadzonki

i przycięłam ten świeży przyrost nad pierwszą parą młodych listków. Krzewinka w ten sposób się rozkrzewi

sadzonki

Po tygodniu od przepikowania i przycięcia każda roślinka puściła 2-4, a niektóre nawet 6 bocznych przyrostów!

rozmnażanie lawendy - sadzonka po tygodniu od przepikowania

Planuję je w maju wysadzić na miejsce docelowe.

Skuteczność metody w tym konkretnym przypadku 100%. Wsadziłam 18  sadzonek, na obecnym etapie wszystkie już są rozkrzewione.

Zapytacie może, czy nie mogłam wsadzić od razu każdej sadzonki do oddzielnej doniczki? Mogłam, nie musiałabym wówczas pikować. Tylko musiałabym wtedy okrywać 18 doniczek, nie 3, znaleźć miejsce na parapecie dla wszystkich i jednak nie wiedziałam, jaka będzie skuteczność.

Do sadzonkowania równie dobrze możemy przeznaczyć pędy, które pozostają nam po wiosennym przycięciu.

Rozmnażałam lawendę pośrednią, ona zimą wygląda tak (to te poduszeczki po lewej):

kocanka i lawenda

Rozmnażanie lawendy to kolejny po rozmnażaniu host i żurawek post z tego cyklu. Mam nadzieję, że okaże Ci się przydatny 🙂

Wiosenne uściski

12 myśli na temat “Rozmnażanie lawendy z pędów wierzchołkowych

    1. Do rozmnożenia lawendy z nasion trzeba mieć naprawdę zacięcie albo… wsiać i… zapomnieć. Na rok. Kiedyś to opiszę 😉
      Ale o dziwo, o ile lawenda ta zwykła, niska rozsiewa się sama, tak tej pośredniej, wysokiej za nic nie udaje mi się rozsiać. A jest fajniejsza zimą, kwiaty na długich łodygach fajnie wyglądają w bukietach, łatwo ususzyć. Same plusy 🙂

  1. Ja podomnie ukorzeniałam swoje lawendy. Czasem po przycięciu, bezpośrednio wkładam do gruntu i też się przyjmują:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Kiedyś kupiłam właśnie taki w płynie „Korzonek super start”. Jest to koncentrat więc na długo wystarcza, a w zależności od stopnia rozcieńczenia można używać do sadzonek zielnych, półzdrewniałych i zdrewniałych oraz do nawożenia przy przesadzaniu sadzonek. Wtedy nie mogłam się zdecydować do jakiego rodzaju roślin będę potrzebować a ten wydawał się idealny. Takiego w proszku też używałam swego czasu, ale mam wrażenie, że ten jest lepszy, ponieważ ma większą możliwość wchłonięcia się w roślinę, nie osypie się przy wkładaniu sadzonki do ziemi. W tym roku już mi się przeterminował więc będę próbować znów kupić taki sam… Wystarcza na naprawdę dłuuuugo 😉

    1. Ja je trzymałam na parapecie w normalnie ogrzewanym pokoju, czyli można powiedzieć, że w temperaturze pokojowej 🙂

  2. Spróbowałam w styczniu w tym roku Twojej metody i mam cztery ukorzenione sadzonki. Świetny i tani sposób, a jaka satysfakcja. Nie mogę się doczekać kiedy się rozrosną. Czy można powtórzyć to teraz w kwietniu? Chciałabym spróbować z większą ilością, a nie chcę czekać do następnego roku

    1. Tak, możesz w zasadzie przez cały okres wegetacji, tylko jak późno rozmnożysz (np. we wrześniu) to będziesz musiała przezimować ją w pomieszczeniu 🙂

Dodaj komentarz