Porady

Przycinanie hortensji

W dzisiejszym wpisie chciałabym opowiedzieć Wam o przycinaniu hortensji. Hortensje to grupa krzewów które przycinamy w zależności od gatunku a co się z tym wiąże od sposobu kwitnienia: czy kwitną na tegorocznych czy na ubiegłorocznych pędach. Możemy je podzielić na te, które:

  • kwitną na ubiegłorocznych pędach to hortensje ogrodowe;
  • kwitną na tegorocznych pędach: to cała grupa hortensji bukietowych (wiechowatych) i drzewiastych (hydrangea paniculata i hydrangea arborescens).

Przycinanie Hortensji bukietowych i drzewiastych

Są bardzo chętnie uprawiane w naszych ogrodach, ponieważ kwitną każdego roku bez względu na to, jak mroźna była zima. Każdego roku wymagają też mocnego cięcia. Jak? Zobaczcie na filmiku

Podsumuję jeszcze dla tych, którzy wolą słowo pisane:

  • tniemy wszystkie ubiegłoroczne przyrosty
  • przycinamy wiosną przed ruszeniem wegetacji
  • przycinamy nad 2-3 parą pąków
  • pędy cienkie usuwamy całkowicie
  • przycinając nadajemy roślinie odpowiedni kształt, tzn pędy środkowe możemy zostawić wyższe, pędy boczne tniemy niżej

Czemu ma służyć przycinanie hortensji? Z najwyższej pozostawionej pary pąków wyrosną pędy, które zwieńczone będą kwiatostanem, niższe pąki pozostaną uśpione (przeważnie). Ta wiedza pozwoli nam trochę „sterować” wzrostem  Na pędach mocnych, grubych, kwiatostany będą większe, z cieńszych wyrosną mniejsze. Hortensja z filmiku to Phantom. Możecie o niej poczytać TUTAJ. A to ten sam Phantom w sierpniu w tym samym roku (w którym był kręcony filmik)

przycinanie hortensji

Hortensje ogrodowe

hortensje

To te wszystkie piękności różowe, niebieskie, i ich połączenia, ale również białe (kwiaty, które mogą kojarzyć się z Wielkanocą, gdyż do niedawna był to obowiązkowy element przy wystroju Grobu Pańskiego w kościołach) Ich nie przycinamy. Usuwamy tylko przekwitnięte kwiatostany oraz pędy suche i przemarznięte. Nie spieszmy się jednak z tymi pracami, gdyż pędy, które długo wydają się suche potrafią obudzić się nawet w maju i wypuścić pąki. Hortensje ogrodowe zimują z zawiązanymi już kwiatami, dlatego najczęściej wymagają okrywania. Ścięcie pędów wiosną spowodowałoby ścięcie kwiatostanów i na ten rok musielibyśmy pożegnać się z marzeniami o kwitnącej hortensji. Dlatego HORTENSJI OGRODOWEJ NIE TNIEMY!

Ostatnio w sprzedaży pojawiły się odmiany hortensji ogrodowej kwitnące na tegorocznych pędach, rozwiązuje to nam problem okrywania roślin by uzyskać kwitnienie. Niestety ja jeszcze nie mam doświadczeń z taką hortensją.

Inne odmiany hortensji, które pojawiają się w naszych ogrodach to

hortensje pnące (Hydrangea petiolaris), których również nie tniemy oraz

hortensja piłkowana (Hydrangea serrata), hortensja otulona (Hydrangea involucrata), hortensja kosmata Sargenta (Hydrangea sargentiana) te traktujemy podobnie jak ogrodowe czyli usuwamy tylko przekwitłe kwiatostany.

O cięciu wiosennym innych roślin przeczytasz TUTAJ

O cięciu róż TUTAJ

(Visited 3 653 times, 3 visits today)

10 komentarzy

  • megimoher

    a ja i tak cięłabym bardziej… z każdej trójki pędów przyciętych nad pączkami jeden zawsze kieruje się do środka krzewu i koliduje z innymi, zawsze go usuwam, zostawiam po 1- 2 pędy przycięte nad parą pączków. Ewentualnie tnę poniżej rozgałęzienia (co roku na tej samej wysokości), jeżeli jest taka potrzeba (tzn. jeżeli krzak nie może być wciąż większy). Można też wyprowadzić silne grube konary (jak np. u lilaka) i ciąć hortensję na drzewko, w ten sposób może osiągnąć kilka m wys. U nas nie ma jeszcze dostatecznie starych, ale tam, gdzie jest miejsce, warto dążyć do takiego stanu.

    • Leo

      Takie drzewko hortensjowe też mam. Z hortensji Tardiva (chociaż miała to być Kyushu). Jeszcze nie przycięte w tym roku 😉 Może przy okazji ciecia też napiszę post o takim sposobie formowania (no albo filmik 😉 )

  • Kwiaciarka

    Bardzo lubię hortensję i dzięki Twojemu wpisowi znów postanowiłam je zdobyć. Są to bardzo wdzięczne roślinki. Dzięki za filmik, mam nadzieję, że dzięki Twoim wskazówkom też będę mieć taki piękny hortensjowy krzaczek 🙂

    • Leo

      Znów? Czy to znaczy, że już kiedyś miałaś z nimi przygodę? Naprawdę warto je mieć w swoim ogrodzie i naprawdę nie są to trudne rośliny. A przy tym piękne!

    • Leo

      Tak, zaskakują zmiennością bieli w róż, czerwień… Cudowne! Pozdrawiam ciepło i zapraszam do częstego zaglądania 🙂

  • joanna

    Tez mam kilka . Niestety , niezbyt fortunnie je posadzilam bo cis i rododendrony , ktore rosna za nimi bardzo sie rozrosly i w tym roku zaglusza troche moje Limelighty …co robic ? przycinac teraz a w kwietniu , maju presadzic ?

    • Leo

      Ja bym przesadziła już, ziemia jest chyba rozmarznięta, więc najpierw przyciąć, będzie łatwiej przesadzić, a później przesadzić. W maju będzie zdecydowanie za późno moim zdaniem. No może można poczekać jeszcze z tydzień, maksymalnie 2.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *