Przekwitły róże i co dalej?

Róże pięknie nam kwitły, upajały zapachem… Ale ten czas się kończy. Co teraz? Jak zadbać o nasze królowe, by cieszyły nas pięknymi kwiatami jak najdłużej? Krótko mówiąc, czy i jak przycinać róże po kwitnieniu? Na końcu wpisu filmik.

Czy przycinać? Tak! Wyjątek stanowią róże, które uprawiamy dla owoców. Tych oczywiście nie przycinamy. W pozostałych przypadkach robimy to jak najszybciej po przekwitnięciu. U róż powtarzających kwitnienie szybkie przycięcie spowoduje, że krzew szybciej wypuści nowe pędy i szybciej będziemy cieszyć się nowymi kwiatami. Róże przycinamy nad liściem właściwym. Jest to drugi lub trzeci liść pod kwiatem, który składa się z 5 listków (zazwyczaj)

liść właściwy

liść właściwy cięcie

cięcie róż po przekwitnięciu (a)

cięcie róż po przekwitnięciu (b)

cięcie róż po przekwitnięciu (c)

Zasada ta dotyczy wszystkich rodzajów róż. Z węzła przy tym liściu krzew wypuści nowy pęd, który wkrótce zakwitnie, jeżeli nasz krzew powtarza kwitnienie. Niektóre róże nie czekają aż zetniemy im przekwitnięte kwiaty i wcześniej wypuszczają nowe pędy 🙂

cięcie róż po kwitnieniu

cięcie roz wielkokwiatowych

W przypadku róż wielokwiatowych ciecia dokonujemy nad liściem właściwym, który znajduje się poniżej ostatniego pędu kwiatowego. Obrazują to poniższe zdjęcia.

cięcie róz wielokwiatowych

wielokwiatowe róże po kwitnieniu

Najczęściej bywa tak, że nie wszystkie kwiaty przekwitają w tym samym czasie, a nie chcemy czekać do ostatniego przekwitniętego kwiatka, by ściąć cały pęd, bo takie kwiaty szpecą nasz krzew. Wówczas możemy oberwać pojedyncze kwiaty, a cały pęd ścinamy po przekwitnięciu całego kwiatostanu.

W przypadku róż parkowych, nie powtarzających kwitnienia czas po przekwitnięciu wykorzystujemy do cięcia sanitarnego i formującego krzew. Usuwamy ok. 1/3 pędów najstarszych przy samym korzeniu. Tych róż nie tniemy wiosną.

Grupa róż okrywowych nie wymaga cięcia. Tylko ze względów estetycznych możemy sukcesywnie usuwać przekwitnięte kwiaty. Tu nie obowiązuje zasada cięcia do liścia właściwego, gdyż zazwyczaj kiedy jeden kwiatostan przekwitnie drugi pod nim już zaczyna kwitnienie.

Ogólna zasada cięcia jest taka, że wykonujemy je lekko skośnie ok 0,5cm nad liściem, skos na zewnątrz (by woda deszczowa nie wpływała w zagłębienie przy liściu, tylko na drugą stronę). Sekator powinien być czysty i ostry.

Otrzymałam pewną ciekawostkę od osoby, która tak naprawdę zaszczepiła we mnie miłość do róż, pewnie nawet nie wiedząc o tym 🙂 Otóż napisała mi ona, że należy usunąć liść z nad którego wyrośnie nowy pęd. Znacznie przyspieszy to kwitnienie.

Ścięte pędy najlepiej spalić, zwłaszcza gdy zauważymy początki występowania chorób grzybowych na krzewie

co z rożami po kwitnieniu

 

Instrukcja filmowa: TUTAJ

23 myśli na temat “Przekwitły róże i co dalej?

  1. Serdecznie dziekuje za przekazane informacje o cieciu roz, ja tego nie wiedzialam, a co z dzikimi pedami ktore wypuszcza Roza?kiedy je obcinac?

    1. Jak tylko się pojawią! I najlepiej nie obcinać, tylko wyłamać jak najgłębiej, najlepiej od miejsca, w którym wyrastają. Nie wiem, czy jasno napisałam…?

  2. Mam pytanie. Jedna z moich róż w tym roku w ogóle nie kwitnie, wypuściła kilka pędów, które wydawały mi się normalne( nie dzikie). Dlatego je zostawiłam, po czym okazało się że nie ma w ogóle pączków. Czy skrócić te pędy, czy je całkiem wyciąć? Musiałabym wszystkie uciąć, a trochę się boję że całkiem się zbuntuje

    1. Nie było żadnych oznak choroby typu zamieranie pędów, brązowienie liści? Nic nie podżerało pączków? Jedyne, co przychodzi mi do głowy to ubiegłoroczna susza, która w ten sposób mogła odbić się na Twojej róży. Moje niektóre w tym roku też są w dużo gorszej kondycji… Ja bym zostawiła te pędy (na pewno nie są to dziczki?). A jaki to typ róży? Pnąca? Parkowa? Bo od tego zależy sposób i pora cięcia.

  3. Witam.
    Z tym oderwanie liścia to czekać do wypuszczenia pędu czy zaraz zerwać po odcięciu?
    Dziękuję za porady,pozdrawiam

  4. Witam, moja uprawa róż jest balkonowa i czysto amatorska, ale kocham wszystkie kwiaty.
    Ja jak mam poznać, który liść jest tym właściwym?

    1. Witaj,
      zazwyczaj liść tuż pod kwiatem ma 3-4 listeczki, a liść właściwy to ten pierwszy pełny z pięcioma (zazwyczaj, bo niektóre gatunki mają 7 listków). Czyli, jeżeli na Twoim krzewie większość liści ma 5 listków, to właściwy będzie pierwszy pod kwiatem złożony właśnie z tych 5 listków. Zobacz dokładnie na pierwszym zdjęciu: w dłoni trzymam liść złożony z 3 listków, po lewej pierwszy też ma 3 listki, a dopiero pod nimi ma 5 listków. Ten najniżej jest liściem właściwym. Jeżeli jeszcze coś jest niejasne, to pytaj 🙂

  5. Witam. Uwielbiam Twojego bloga jest tam mase pięknych zdjeć i dużo porad. Ja mam pytanko odnośnie róż pnących. Moja mama posadziła wiosna tego roku dwie rożne róże pnące. (niestety nie wiem jakie odmiany) Jedna z nich kwitnie natomiast ta druga ma ładne pędy ale ani jednego kwiatu. Gdzieś czytałam ze powinno sie uciąć czubki każdej gałązki ale nie jestem pewna czy mam to kazać zeby mama zrobiła. Dziękuje z góry za odpowiedz. Z pozdrowieniami Aneta

    1. Witaj 🙂 Są dwie możliwości dotyczące tej drugiej róży. Albo aklimatyzuje się jeszcze i zakwitnie dopiero w przyszłym roku, jeżeli jest to róża nie powtarzająca kwitnienia (albo jesienią, jeżeli powtarza), albo druga możliwość to taka, że wypuściła tzw. dziczki (stawiam jednak na pierwszy wariant 😉 ) Ja miałam kiedyś podobną sytuację, róża posadzona w maju dopiero we wrześniu wypuściła kwiat, na dodatek była to nie ta, którą zamawiałam. Natomiast nic mi nie wiadomo o tym, żeby przyciąć czubki w celu przyspieszenia kwitnienia (nie mówię, że jest to błędne działanie, po prostu nie spotkałam się z tym) Przycięcie w celu rozkrzewienia jak najbardziej, ale wtedy mocniej niż sam czubek. Chociaż jeżeli to pnąca róża, to nie trzeba jej przycinać przez pierwsze 2-3 lata. Widziałaś post o różach pnących? Podrzucam link, może się przyda Róże pnące
      Pozdrawiam cieplutko 🙂

      1. Dziekuje za odpowiedz. Nie to nie dziczki czytalam o nich i patrzylam ale to nie one u tej rozy. Ja niedlugo wracam do Sztokholmu wiem mama bedzie ja obserwowala i zobaczymy jak sie rozy losy potocza czy zechce zakwitnac w tym roku czy nastepnym. Pozdrawiam Aneta

  6. Mam pytanie moja róża wielokwiatowa ma 5 pędów z tego 4 mają same liście a jeden jest pionowy około 80 cm i nie ma liści wylko około 10 kwiatów jak mam przyciąć moją róże ???

    1. Witaj 🙂 80 cm i nie ma liści? Może coś je zjadło? Poszukaj na tym pustym pędzie pączków śpiących (powinieneś łatwo je znaleźć, będą to takie małe wypustki na pędzie) następnie pod całym pękiem kwiatów poszukaj pierwszego tego pączka, następnie jedź jeszcze w dół i nad drugim obetnij. Powinno być ok. Tych bez kwiatów nie przycinaj.
      P.S. Teraz jak to czytam, to nie wiem, czy na tyle jasno napisałam, żeby to było zrozumiałe 😉

  7. Dzień dobry,
    Pisze Pani bardzo pomocne informacje, dziękuję. Mam „różany” problem. W ogrodzie który odziedziczyłam (nie znam więc pochodzenia wielu roślin) rośnie pnąca róża. Nie wiem czy jest to odmiana kwitnąca raz w lecie czy kilka razy. Na ten moment wiszą na niej przekwitnięte kwiaty z wytworzonymi dalej owocami wielkości śliwek węgierek. Pyt1. Jak ją ciąć skoro nie wiem jaką jest odmianą? Czytałam że róże kwitnące wiele razy tnie się tylko same przekwitnięte kwiaty, a odmiany kwitnące raz w roku – tnie się mocno, raz na wiosnę. Ja się na różach w ogóle nie znam, jestem początkującym ogrodnikiem, ale zaczyna mi się to podobać 🙂 . Czy mam uciąć same kwiaty a owoce zostawić, czy ciąć poniżej owoców i ile poniżej, czy może wszystko zostawić do wiosny? Będę niezmiernie wdzięczna za podpowiedz. Pozdrawiam.

    1. Witam 🙂 Podejrzewam, że Pani róża nie powtarza kwitnienia, w przeciwnym wypadku już by kwitła. Może Pani zostawić owoce, będą zarówno ozdobą zimą jak i pokarmem dla ptaków. Przekwitnięte kwiaty za chwilę też powinny zamienić się w owoce. Przycinać zawsze proponuję wiosną, wtedy widać uszkodzenia mrozowe, łatwiej dostać się do wnętrza krzewu, by prześwietlić i nie ma ryzyka, że przycięty jesienią krzew wypuści pędy, które nie zdążą zdrewnieć przed zimą. Róże pnące ciąć trzeba raczej oszczędnie.
      Mam nadzieję, że pomogłam 🙂 Jeżeli jeszcze ma Pani jakieś pytania, proszę śmiało pytać, jak tylko będę znała odpowiedź, chętnie podpowiem 🙂 Pozdrawiam 🙂

      1. Dziękuję za odpowiedz. Wczoraj dokładnie przyjrzałam się tej pnącej róży w poszukiwaniu liści właściwych 😉 Przy okazji zobaczyłam, że część liści ma brzydkie czarno-brązowe plamy… Zapewne to grzyb. Co w takim wypadku robić? Oberwać wszystkie chore liście? Czy coś więcej ciąć? Czymś spryskać, żeby reszta nie zachorowała? I drugie pytanie: Czy pozostawienie owoców na krzaku nie spowoduje, że róża będzie się nadto „wysilać” ? Skoro jest nieco „chorą” różą to może ją prewencyjnie podciąć i przerzedzić? Z pozdrowieniami 🙂

        1. Te czarno – brązowe plamy to najpewniej objawy czarnej plamistości. Jest mokry rok i wiele róż choruje. To choroba grzybowa wiec jakimś środkiem grzybobójczym trzeba pryskać. Chore liście najlepiej pozrywać i spalić. Nie ma potrzeby ciąć więcej, chyba, że są też zmiany na pędach, to wtedy porażone pędy też trzeba usunąć. Co do owoców, zawsze osłabiają trochę roślinę, ale skoro już się zawiązały to można je zostawić.

  8. Witam moje róże mają jeszcze kwiaty ale po tych deszczowych dniach paskudnie wyglądają czy mogę je już ściąć

    1. Tak, możesz. Dobrze by było, gdyby udało Ci się ściąć je w bezdeszczowy dzień. I przy takiej pogodzie obserwuj, czy grzyby ich nie atakują…

  9. Witam. Mam kilka krzewów posadzonych w szpalerze róż mrozoodpornych pnących 3 letnich niby nie powtarzających kwitnienia…Piszę „niby”, bo po obfitym kwitnięciu majowo-czerwcowym, kiedy oberwałam prawie wszystkie zawiązujące się owoce, a tam, gdzie zdążyłam część przekwitłych kwiatostanów pojawiły się jeszcze rzadko pojedyncze kwiaty. Krzewy rosną trochę dziko na podporach, bo prawie wcale ich nie przycinałam do tej pory, musiałam tylko trochę poucinać te części pędów, które tej zimy przemarzły – niektóre prawie przy ziemi. Nie jestem pewna, co tak do końca było przyczyną takiego stanu krzewów wiosną, bo po odsłonięciu włókniny okazało się, że jest mnóstwo korytarzy /chyba nornic/ tuż pod włókniną. Usunęłam włókninę z ogromnym trudem, ale stwierdziłam, że nigdy więcej, bo być może krzewy były tez podgryzione od korzeni . Uzupełniłam ziemię na całej długości łącznie z tunelami przy samych korzeniach. Tyle o moich różach:-), choć tak naprawdę miałam pytać, co z przycinaniem ich teraz ? Można jeszcze o tej porze? Straszą swoim kształtem po uporządkowaniu działki.

    1. Ja jestem zwolennikiem wiosennego cięcia róż (ogólnie wszystkich roślin). Z prostej przyczyny. Przycięcie wierzchołka wzrostu zawsze pobudzi roślinę do wypuszczenia nowego pędu. Jest już wrzesień, nie jest to dobry czas na wypuszczanie pędów, bo nie zdążą zdrewnieć do zimy i mogą przemarznąć a wiosną trzeba będzie ciąć jeszcze mocniej, niż się planowało. Ale… Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to… można 😉 Tzn, jeżeli one bardzo szpecą, działka oczyszczona, to wytnij to co najbardziej szpeci i już. Chyba, że pytasz jak w temacie, o przycięcie kosmetyczne, takie zaschniętych, przekwitłych kwiatostanów. Takie cięcie jak najbardziej można teraz.

  10. Witam. Mam pytanie: Czy po drugim kwitnięciu też należy przycinać przekwitłe kwiaty? A jeśli tak to, czy w ten sam sposób jak opisane wyżej? Z góry dziękuję za odpowiedź. 🙂
    Kupując dom, odziedziczyliśmy też ogród. Poprzedniczka bardzo lubiła róże i jest ich sporo. Mnie też się podobają także nie chciałabym ich zniszczyć. Po przeczytaniu pani wpisu, po pierwszym kwitnięciu odrazu złapałam sekator i poleciałam ciąć, bo wkońcu wiedziałam jak mam to zrobić:) A teraz na jesień znowu szukam informacji 🙂

Dodaj komentarz