Proso rózgowate (panicum virgatum)

Zwlekałam z napisaniem tego posta, bo chciałam się bardziej do niego przygotować, a mianowicie chciałam na 100% zidentyfikować odmiany prosa, które u mnie rosną. Ale codziennie spoglądam przez okno kuchni, pod którym faluje łan tej trawy i postanowiłam dłużej nie czekać.

trawyfalujące na wietrze

Proso jest dla mnie cudowną trawą! Dlaczego? Jest wysokie, świetnie potrafi ukryć lub zamaskować niechciany widok. Stanowi przez to doskonałe tło dla innych roślin.

rabata trawiasta w promieniach zachodzącego słońca

Jego eteryczne kwiatostany delikatną różową mgiełką otaczają wydawałoby się wiotkie gałązki – źdźbła.

trawy 1

kwiatostany prosa

rabata trawiasta

Ale to, co dla mnie jest dzisiaj najbardziej zachwycające to to, jak doskonale elastyczną rośliną jest proso rózgowate. Kilka dni temu spadł ciężki, mokry śnieg, który połamał, rozchodniki, te na grubych łodygach, każdego roku dumnie sterczące nad śniegiem z czapami na zaschniętych kwiatostanach. Po opadach śniegu niestety wiele pędów rozchodników jest do usunięcia. Ten sam śnieg połamał liście piwonii i przygniótł do ziemi proso rózgowate.

1 panicum virgatum

1 proso rózgowate

Wystarczyło, że śnieg stopniał, zawiał wiatr i ta wysoka trawa osuszona, wyprostowana, jeszcze bardziej delikatna, znów faluje na wietrze.

1. proso rózgowate

Jest przy tym rośliną niewymagającą. Rośnie u mnie w dość trudnych warunkach, bo pod jej korzeniami umieszczona jest przydomowa oczyszczalnia ścieków. Część ziemi w której rośnie to zagęszczony żwir, część to rodzima glina. Rośnie w słonecznym miejscu. Nie zasilałam jej jeszcze. Nigdy nie okrywałam ani nie związywałam zimą. Dla mnie taka naturalna, uginająca się zimą pod ciężarem śniegu jest piękna.

śnieg na trawach

Praktycznie nie jest podlewana a z roku na rok kępy są coraz bujniejsze. Początkowo kupiłam 8 sadzonek tej trawy. Każdą z tych kęp już dzieliłam, gdyż powiększyliśmy trochę tę rabatę. Dzieliłam kępy na dwa sposoby (oczywiście w takich pracach pomaga mi mąż, a właściwie to on wykonuje wszystkie prace, ja tylko pokazuję, w którym miejscu przyłożyć łopatę, żeby przeciąć 😉 ):

  1. Mąż wykopał kępę, łopatą przeciął na pół i wsadził w nowe miejsce.
  2. Drugi sposób polegał na tym, że kępa nie była wykopywana, tylko przedzielona w ziemi i odkopana tylko jej część (mniej więcej połowa). Ta nowa część wsadzona w nowe miejsce.

Który sposób lepszy i czy po tych zabiegach rośliny czymś się różniły? Tak, różniły się. Części roślin, które nie były wykopywane były bardziej okazałe, wyższe i jakby „mocniejsze”. Pozostałe rośliny niższe nawet o 10-20cm.

Tu na zdjęciu (z listopada ubiegłego roku) widać różnicę wysokości

suche trawy

Te rośliny wyższe mają większe tendencje do rozkładania się na boki. W kolejnym roku już różnica się zatarła. Nadchodzącej wiosny znów będziemy dzielić kępy, gdyż zaplanowałam kolejną trawiastą rabatę i najprawdopodobniej wszystkie rośliny będziemy wykopywać, by je dzielić. Tak też zalecają producenci traw, by wykopywać je co 4 – 6 lat i dzielić kępy.

Zabiegi pielęgnacyjne ograniczają się w zasadzie tylko do ścinania suchych źdźbeł (dziwnie nazywać źdźbłami łodygi prawie 1,5 metrowe 😉 ) wiosną przed ruszeniem wegetacji.

Z czym komponować proso rózgowate? U mnie rośnie na rabacie z rozplenicą, lawendami i jukkami.

1 trawy, juki i lawendy

 

 

Trawy

Trawy 1

Na kolejnych rabatach, które planuję stworzyć z tą trawą, jako towarzystwo posadzę hortensje bukietowe i trawę red baron oraz w innym miejscu rozchodniki i ostnice.

Rozchodniki na tle traw (chociaż teraz to są 2 oddzielne rabaty)

1 rozchodniki na tle traw

Mam nadzieję, że fajnie wyjdzie 🙂 Obydwie rabaty jako część wspólną będą mieć brzozy. Efektów wypatrujcie na blogu 🙂

Jeszcze kilka obrazków z „rabaty trawiastej”

kępa prosa

listopad i trawy

proso

panicum virgatum

Ta wysoka odmiana to albo panicum virgatum „Heavy metal” albo „strictum”.

Rośnie u mnie jeszcze taka kępa

proso rozgowate czerwonolistne

 

 

proso 1

 

proso

i tutaj stawiam na Panicum virgatum „Rehbraun” albo panicum virgatum „Hanse Herms”

16 myśli na temat “Proso rózgowate (panicum virgatum)

      1. Pieknie prezentuje się Wasze proso. Rabata jest lekka jak puszek. Muszę kupić proso, ale zastanawiem sie czy może przemarzać. Pozadziłabym je nad naturalnym stawem. Tam jest zazwyczaj chłodniej niż na górze ogrodu. Zawsze mnie zachwycały trawy. Nawet kiedys posadziłam dużo gatunków kupionych na Allegro. NiePozdrawiam serdecznie.stety większość nie przezimowała. Zostały jedynie da miskanty i rozplenica.

        1. Przepraszam za pomyłkę, kursor poleciał w inne miejsce , ja nie patrzyłam i wyszło, że „nie pozdrawiam”… ha, ha. Bardzo przepraszam i oczywiście pozdrawiam!
          Ania

        2. U mnie nie przemarza… Rabata narażona jest na wiatry od strony pól, ale fakt, że rośnie na oczyszczalni, może od spodu „coś” grzeje mu korzonki? Chociaż trawę tę doradził mi producent jako odporną i wytrzymałą. Wiosną będę przenosić w inne miejsca ogrodu, będę mieć więc porównanie. Cieszę się, że mnie odwiedziłaś. 🙂

  1. Piękne Twoje łany. Ja mam tylko kilka kępek prosa, kilka miskantów, kilka rozplenić. Nie bardzo mam miejsce na takie szerokie łąki jak u Ciebie. Bardzo żałuję, wyobrażam sobie jak cudnie falują na wietrze. Dobrze, że teraz trawy wróciły do łask, widuję je coraz częściej, też w ogrodach publicznych i miejskich… Pozdrawiam!

    1. Całkiem pokaźna kolekcja jak na brak miejsca 😉 Tak, falują cudownie, codziennie patrzę na nie z okna kuchni… Wprowadzają taką dynamikę do ogrodu.
      Pozdrawiam i zapraszam!

  2. Dopiero dziś zobaczyłam Twój ogród w szerszym ujęciu – podoba mi się! Widać dyscyplinę w wyborze roślin i efekt jest znakomity.
    Tak sobie czytałam Twój artykuł…podziwiałam, jakie ładne to proso… i nagle olśnienie – przecież posadziłam Haevy Metal tego lata! Mogę więc liczyć na chociaż odrobine takiego efektu. Niestety, nie będzie w takiej dużej grupie, a to świetnie wygląda.

    1. Dziękuję za takie miłe słowa 🙂 Mój ogród jest młodziutki i dużo jeszcze przed nami. Dodatkowo jest duży więc wszystko najlepiej prezentuje się w dużych ilościach a to niestety wiąże się z niemałymi kosztami. Dlatego uznaliśmy, że najlepiej posiać trawę, żeby było wrażenie jako takiego uporządkowania i stopniowo ograniczać powierzchnię trawnika wydzielając kolejne jego fragmenty pod rabaty. Rabata „trawiasta” to jeden z lepszych moich pomysłów… tak myślę 🙂

  3. jukka dumnie się pręży niczym pilnujący
    niewolników poganiacz – proso pomimo
    swej delikatności – potrafi jak widać niejedno
    przejść i przetrwać – ogrodem tak okazałym
    a wypielęgnowanym z uczuciem – zachwycam się!

Dodaj komentarz