Pąki rododendronów

Dzisiejszy post jest przeznaczony dla typowych laików ogrodowych. Sama byłam nim niedawno i wcale się tego nie wstydzę. Wiem, że wśród osób, które odwiedzają mojego bloga są osoby, które dopiero zaczynają swoja przygodę z roślinami. A skąd to wiem? Widzę, jakie pytania przekierowują Was na moją stronę. Ostatnio zaczęliście szukać odpowiedzi na pytanie: co zrobić z pąkami rododendronów? Pojawiło się nawet bardziej hardcorowe hasło „obrywanie pąków rododendronów”… No cóż, mogę napisać tyle: kto pyta nie błądzi. Ale żeby te osoby nie zbłądziły, powinnam dać im odpowiedź, prawda? Skoro z takim pytaniem trafiacie na moją stronę, no takie pytanie muszę udzielić odpowiedzi.

pąk kwiatowy rododendrona

Otóż z pąkami rododendronów nie robimy NIC! Chyba, że zależy Wam, żeby rododendrony nie zakwitły wiosną. Rododendrony, ale też azalie, magnolie, mahonie czy popularne forsycje zawiązują pąki kwiatowe przed zimą. Zresztą jest całe mnóstwo roślin kwitnących wczesną wiosną, które już do tego kwitnienia przygotowują się w roku poprzednim.

pąki rododendronów

Oczywiście pąki kwiatowe najbardziej widoczne są u różaneczników i to one budzą niepokój wśród świeżo upieczonych posiadaczy tych roślin. Czy mamy jakoś specjalnie je traktować (to znaczy rośliny, nie ich posiadaczy 😉 )? Zależy wszystko od tego, jak wrażliwe odmiany mamy w swoich ogrodach. Jeżeli są to egzemplarze gatunków odpornych na mróz dbamy tylko o odpowiednie nawodnienie roślin w okresach, kiedy mróz ustępuje, bo najgroźniejsza dla roślin zimozielonych jest susza fizjologiczna. O tym jak wyglądają rododendrony zimą pisałam TUTAJ. Jeżeli natomiast mamy odmiany wrażliwsze, musimy je zabezpieczyć. Również młode rośliny dobrze jest w pierwszym roku zabezpieczyć niezależnie od mrozoodporności odmiany. Korzenie roślin trzeba wyściółkować, najlepiej grubą warstwą kory (min. 5-8 cm) a wrażliwe i młode krzewy okryć białą agrowłókniną. Ja już pisałam nie raz, że nie jestem zwolenniczką okrywania roślin. Według mnie rośliny zimozielone powinny zdobić ogrody również zimą, dlatego zawsze wybieram gatunki odporne na warunki panujące w moim ogrodzie. U mnie nie zobaczycie więc opatulonych roślin. (No, jest jedna roślina, wobec której może się przełamię, ale to i tak nic pewnego.)

A pąki rododendronów, które teraz widzimy na naszych krzewach świadczą o tym, że już za kilka miesięcy będą wyglądały najpierw tak:

1 rododendron

a potem nasze ogrody zaleje potok barwnych kwiatów.

Rabata 1

O pąki rododendronów trzeba dbać, najlepiej już w lipcu. Wtedy krzewy zawiązują te pąki. Musimy więc szczególnie uważać, by w tym okresie nasze rośliny nie były „zestresowane”. Stres, w tym przypadku brak wody w okresie zawiązywania pąków może skutkować brakiem kwitnienia w następnym roku. Pamiętajmy wiec: odpowiednie nawodnienie rododendronów w lipcu jest wprost proporcjonalne do obfitego kwitnienia w maju następnego roku. A przegląd ciekawych odmian rododendronów i azalii umieściłam w relacji z wycieczki do rogowskiego arboretum. Link TUTAJ cz.1, TUTAJ cz.2 i TUTAJ cz.3.

4 myśli na temat “Pąki rododendronów

    1. Jeżeli zdążą to zakwitną, ale wiosną już w tych miejscach nie. Nawet jeżeli teraz nie zakwitną to i tak zmarzną, niestety (te pąki, ktore pokazują kolor). Mam tylko nadzieję, że tych kwiatów jest tylko kilka? Czy to ‚Cunningham’s White’? U mnie w zeszłym roku też kwitł jakimiś 2-3 kwiatami…

Dodaj komentarz