O mnie

prof

 

Kilka słów o mnie:

Nazywam się Leonarda Dąbrowska, od marca 2015 roku prowadzę bloga „u Leonardy …akcenty ogrodowe”, który zrodził się z chęci dzielenia się moją miłością do roślin oraz pasją, jaką jest zarówno ogrodnictwo jak i fotografia. Informacje, które znajdują się na blogu są wynikiem mojego doświadczenia w uprawie i pielęgnacji roślin, przez co jestem autentyczna i to, mam nadzieję, przyciąga moich czytelników. Prywatnie jestem żoną i matką trójki dzieci, a zawodowo właścicielką sklepu Akcenty ogrodowe

Na blogu nadal będę starała się pokazać siebie i swoje otoczenie, dzielić się z Wami pomysłami i czasami prosić o radę. Będę bardzo szczęśliwa gdy będziesz do mnie, Drogi Czytelniku, zaglądał jak najczęściej. Zapraszam serdecznie.

Leo

(Visited 722 times, 1 visits today)

10 myśli na temat “O mnie

  1. Witam serdecznie. Widzę, że podobnie jak ja jesteś początkującą blogerką. Piszę do Ciebie, ponieważ z Twojego opisu wynika, że mamy wiele wspólnego. Również jestem szczęśliwą mamą, żoną i posiadaczką pięknego ogrodu, który stanowi dla mnie odskocznię od codzienności. Bardzo lubię również podróże, o których piszę na swoim blogu. Zapraszam Cię więc pod moje brzózki /tam pijam kawę/ i mam nadzieję na dalszą kontynuację ogrodniczych pasji i wymiany spostrzeżeń na temat naszego cudownego świata. Cieszę się, że tutaj trafiłam.

    1. Fajnie, że zajrzałaś 🙂 Zaciekawiłaś mnie tym wpisem, idę Cię „poznać” Mam nadzieję, że będziesz częstym gościem u mnie 🙂
      A swoją drogą… ciekawe, jak długo jeszcze będzie widać, że jestem początkującą blogerką 😉

      1. Odpowiedź jest bardzo prosta. Wystarczy spojrzeć do Twojego archiwum, chociaż w porównaniu do mnie, jesteś o kilka miesięcy bardziej zaawansowaną blogerką. No ale jak powiadają – nie ważna ilość tylko jakość, więc stawiajmy na jakość. Pozdrawiam serdecznie.

          1. Wiem, wiem. Ja również nie lubię zbyt serio traktować rzeczywistości, a dystans i dobry humor potrafią zdziałać więcej, niż naburmuszona mina. Dowodem na to są moje dwa posty, napisane w lipcu i sierpniu: Gdzie Ci mężczyźni i Baby, ach te baby. Jeśli znajdziesz chwilkę zapraszam do czytania i skomentowania, niezależnie od opinii. Krytykę również przyjmuję. A Twój dzisiejszy jabłecznik zjadłam wirtualnie do porannej kawy. Pozdrawiam

Dodaj komentarz