Kwitną forsycje? Czas na cięcie róż!

P1190937

Róże… Jest ktoś, kto nie lubi tych pięknych krzewów? Nie bez kozery róża nazwana została królową kwiatów. Bogactwo kolorów, piękno kwiatów, cudowny zapach. Wszystko to możemy otrzymać w zamian za…
No właśnie! Za co? Czy róże są kłopotliwe w uprawie? Czy są wymagające? Czy potrzebują więcej zachodu niż inne kwiaty? Niestety tak! Ale powiem Wam, że warto. Warto poświęcić się dla tego widoku, tego zapachu, tego… PIĘKNA!
Najważniejsza rzecz i jednocześnie najtrudniejsza przyszłego posiadacza róż to wybór odpowiedniej odmiany. Wcale nie jest to proste! Szkółki oferują nam bogactwo odmian, feerię barw, wybór spośród róż kwitnących tylko raz, ale za to długo i obficie albo powtarzających kwitnienie do samych przymrozków. Wybieramy wśród róż pnących, wielkokwiatowych albo wielokwiatowych czy okrywowych… Uff, widzę, ze to temat na oddzielny post 😉
Dzisiaj zajmiemy się podstawowym obowiązkiem posiadacza róż, jakim jest cięcie wiosenne. Nie polecam przycinania róż jesienią. Dlaczego? Ścięcie wierzchołka wzrostu na pędzie pobudza pąk pod miejscem ciecia do wzrostu. Jesienią nie jest to wskazane, ponieważ jeżeli długo utrzyma się dodatnia temperatura pęd może zacząć rosnąć, a takie młode, świeże przyrosty bardzo łatwo mogą przemarznąć zimą. Cięcie zostawmy na wiosnę.

Najlepszą porą cięcia róż jest czas kwitnienia forsycji.

Jeżeli więc w okolicy zauważymy, że te wczesnowiosenne krzewy zaczynają się obsypywać żółtymi kwiatami to oznacza, że możemy przygotować sekatory i wyruszyć do ogrodu.
Jak przygotować narzędzia? Sekator powinien być czysty i ostry. To w zasadzie wystarczy.

Cięcie wykonajmy w suchy, słoneczny dzień, gdyż wilgotna pogoda sprzyja rozprzestrzenianiu się chorób.

Główną zasadą cięcia róż jest ścinanie nad zdrowym pąkiem, skierowanym na zewnątrz krzewu. Dlaczego? Jak wspomniałam wcześniej, ścięcie pobudzi pąk do wzrostu, powinien wytworzyć się z niego mocny pęd. Pozostawienie pąka skierowanego do środka zagęści krzew, co w rezultacie doprowadzi do ograniczenia dopływu światła do wnętrza krzewu. Skutkiem tego może być większa podatność na choroby grzybowe oraz niepotrzebne krzyżowanie się pędów i ocieranie ich o siebie, co będzie powodować mechaniczne uszkodzenia, przez które mogą wnikać patogeny.

Cięcie wykonujemy zdecydowanie, pozostawiając miejsce ciecia gładkim i nie poszarpanym. Przycinamy lekko pod skosem, żeby na miejscu cięcia nie stała woda w odległości do 1cm nad pąkiem. Pędy chore, uszkodzone, przemarznięte wycinamy do zdrowej tkanki, niezależnie od odmiany. To chyba tyle z ogólnych zasad przycinania. Pozostałe są inne w zależności od odmiany.

cięcie róż

Najsilniej tniemy

róże wielkokwiatowe.

Są to róże, które mają pojedyncze kwiaty na prostych łodygach, doskonale nadają się do wazonu. Aby kwiaty były duże, krzew tniemy nisko, nad 3-4 pąkiem. Takie radykalne cięcie niestety opóźni trochę kwitnienie (o ok. 2 tygodnie). Możemy krzewy te przyciąć również nieco wyżej, nad 6-7 oczkiem, wówczas kwiaty będą mniejsze, ale za to będzie ich więcej i zakwitną wcześniej. Znając te zasady możemy dopasować cięcie tych róż do własnych potrzeb, a najlepiej wykonać oba rodzaje ciecia na jednym krzewie, wówczas będziemy mieć wszystko: i długie kwitnienie, i duże kwiaty, i dużo kwiatów. Po zabiegu cięcia na krzewie powinno pozostać maksymalnie 6-7 mocnych pędów.

P1190667

Róże wielokwiatowe

przycina się nieco wyżej niż poprzednią grupę, mniej więcej nad 6 oczkiem, na wysokości 30-50 cm nad powierzchnią gruntu. Po cięciu na krzewie powinno pozostać nie więcej niż 10 pędów.

P1130782

Róże pienne (sztamowe)

czyli takie zaszczepione na wysokim pniu, przycinamy w zależności od odmiany zaszczepionej na podkładce, zachowując odpowiedni kształt korony. Róże płaczące (kaskadowe) wiosną silnie prześwietlamy, zachowując charakterystyczny pokrój. Róże pnące przycinamy pozostawiając silne, długie, starsze pędy, które w miarę potrzeby jedynie skracamy. Pozostałe róże pienne  tniemy mocno, nad 3-4 oczkiem.

Róże pnące

tnie się najdelikatniej. Nie wykonujemy cięcia przez pierwsze 2 lata po posadzeniu. Róże nie powtarzające kwitnienia tniemy dopiero po przekwitnięciu, usuwając cienkie gałązki, pozostawiając długie, silne pędy, które w następnym roku zakwitną najpiękniej. Róże powtarzające kwitnienie oczyszczamy tylko z cienkich, krzyżujących się pędów oraz co 2-3 lata usuwamy najstarsze, zbyt zagęszczające krzew. W TYM WPISIE jest filmik z cięcia róż pnących. 

P1190623

P1190639

Róże okrywowe

nie wymagają ciecia. Co kilka lat warto je jednak odmłodzić, ścinając radykalnie na 10-15 cm nad powierzchnią ziemi.

Cięcie róż historycznych, parkowych

  • takie, które powtarzają kwitnienie skracamy wiosną o 1/3 długości pędów lub ścinamy je do grubości ołówka. Wszystkie cieńsze pędy usuwamy.
  • Róże nie powtarzające kwitnienia wiosną tylko oczyszczamy z uszkodzonych, przemarzniętych pędów, a główne cięcie wykonujemy po kwitnieniu. Wówczas usuwamy delikatne, wątłe pędy, a silne grube skracamy o 1/3 długości.

P1190437

Po wykonaniu cięcia warto powstałe rany zasmarować maścią ogrodniczą lub farbą emulsyjną z dodatkiem fungicydu. Często jednak krzewów jest dużo, powstałych ran jest sporo i trudno posmarować każdy ścięty pęd. Warto wówczas wykonać oprysk ze środkiem przeciwgrzybiczym.

Po wykonaniu zabiegu cięcia warto rośliny nasze zasilić nawozem wieloskładnikowym ze zwiększoną zawartością azotu, a najlepiej takim dedykowanym do róż, np. TAKIM.

I pozostaje już czekać na czerwiec, wtedy zacznie się festiwal róż!

6 myśli na temat “Kwitną forsycje? Czas na cięcie róż!

    1. Ja tnę tak jak wielkokwiatowe: najczęściej nad 6-7 oczkiem (na wysokość 30-50 cm), cienkie pędy usuwam całkowicie.

Dodaj komentarz