Bez kategorii

Konkurs

Dziś wpis specjalny, bo konkursowy. Nadarzyła się ku temu okazja i to nie jedna. Blog skończył właśnie roczek. Od 12 marca 2015 roku prowadzę go pod adresem blogLeonardy.pl i tą datę uważam za narodziny bloga.

Ponadto w piątek 11 marca fanpage u Leonardy polubiła 1000 osoba! Każda z tych osób jest dla mnie bardzo ważna, podobnie jak każda osoba czytająca bloga, która nie posiada konta na facebooku. Dziękuję Wam za tak liczną obecność tu i na fanpage’u.

konkurs 1000 like

Obydwa te wydarzenia są dla mnie swego rodzaju świętem. Świętujemy urodziny i wejście na kolejny poziom. A jak urodziny to i prezenty.

Co to za prezent? Konkurs, w którym nagrodą jest:

konkurs nagroda

To nawóz długodziałający do owoców i warzyw oraz 2 aplikatory odżywki do roślin doniczkowych Green Strong firmy Agrecol.

Co trzeba zrobić?

Aby wziąć udział w konkursie należy polubić post konkursowy na facebooku oraz opisać tu w komentarzu albo na facebooku pod postem konkursowym żart primaaprilisowy, który najbardziej Was rozbawił. Może to być żart, który Wy zrobiliście komuś albo ktoś zrobił Wam. Może to być też zabawna sytuacja podana w prasie lub w telewizji, w którą uwierzyliście bez wahania. Najciekawsza zdaniem jury 🙂 opowieść zostanie nagrodzona.

Kto przyznaje nagrodę?

Ja 🙂 Do jury konkursowego zaproszę też moją rodzinę: męża i 2 córki. Gdyby były trudności z wyłonieniem zwycięzcy, wówczas najmłodszy syn go wybierze w drodze losowania.

Czas trwania konkursu.

Konkurs trwa od dziś do 1 kwietnia 2016 roku do północy (może to w tym roku będzie sytuacja, która pobije wszystkie inne?) Wyniki zostaną opublikowane najpóźniej do 5 kwietnia.

Nagrodę wyślę na swój koszt na dowolny adres w Polsce.

Czekam na Wasze komentarze!

(Visited 191 times, 1 visits today)

3 komentarze

  • Iwona Chajto

    Na wstępie chciałąm pogratulować.To motywuje do dalszej pracy prawda? Świadomość,że ktoś CIę czyta motywuje 😉 Teraz przejdę do meritum 😉

    Mnie tylko raz udał się psikus a było to w 2012 roku.Wysłałąm mojemu synowi(wtedy miał 23 lata) smsa,a wnim napisałam,że na terenie jednego z mysłowickich centrum handlowych spadł helikopter . Na odzew nie czekałam długo.W ciągu pięciu minut dzwoni przerażony syn i pyta o szczegóły: jak to? czemu?czy komuś się coś stało?Ja,jako że znana jestem z prawdomówności,ledwo powstrzymałam śmiech.W trakcie rozmowy stwierdziłam,że Grzegorz bardzo się tym przejął,postanowiłam przyznać się i mówię Mu że to Prima Aprilis hihi.Jego reakcja? ależ był wściekły ,wściekły bo przyrżył to bardzo,bo to uczuciowe dziecko 😀 dwa ,że dał się nabrać 😀

  • Pawanna

    Gratuluję roczku! To piękna rocznica, a blog jest ciekawy i z przyjemnością zaglądam!Widać w Twoich wpisach miłość do roślin:)
    Co do psikusa, to mam dziurę w głowie i nic nie pamiętam…
    Mam! Przypomniałam sobie ubiegłoroczny psikus mojej wnuczki Anety, ma 12 lat.
    Pamiętam jak przyszła do salonu z cukierkami, które uwielbiam i oprzeć się im nie mogę. To śliwki w czekoladzie! Częstowała mnie nimi, ale nie pozwoliła wziąć, tak się ze mną przekomarzała, aż jej podziękowałam za poczęstunek. Wtedy ona przeprosiła mnie pięknie i podała jeden cukierek. Ja oczywiście złość schowałam do kieszeni i od razu rozwinęłam i włożyłam do ust tę SLIWKĘ W CZEKOLADZIE. Rozgryzłam… Zaczęłam pluć i krzyczeć, śmiejąc sie przy tym razem z nią! Co się okazało. Ta mała, podstępna bestyjka, wpuściła do środka strzykawką sos Tabasco. Sliwka była obrzydliwa!Ale jak się gniewać na takie kochane dziecię:) Moje wnuki często robią mi różne psikusu, wiedzą, że ja lubię żarty i nigdy się nie gniewam.
    Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę dalszych sukcesów w blogowaniu.

  • Gosia

    Gratuluję 🙂 Wytrwałości w prowadzeniu bloga . Lubię tu zaglądać, czuję spokój i harmonię, jak i odrobinę romantyzmu .Korzystam z wyczerpujących porad w ogrodzie jak i z przepisów kulinarnych
    Co do żartów , to kiedyś otrzymałam SMSa , że mam do uporządkowania, jakieś bardzo ważne zaległe sprawy w urzędzie i że otrzymam w tej sprawie listowne zawiadomienie . Trzy dni się głowiłam jakie to mogą być sprawy. Dopiero zięć się przyznał , pytając mnie ,czy już załatwiłam swoje sprawy ;D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *