Kalendarz ogrodnika – maj

AKTUALIZACJA 1 maja 2017 roku

Poniżej przygotowany w ubiegłym roku kalendarz ogrodnika na maj. Patrząc za okno, jakoś trudno sobie wyobrazić, że to maj. Ale tak jest i myślę, że już pogoda pozwoli nam od teraz cieszyć się wiosną w jej najpiękniejszym wydaniu. Po zimnym, zimowym kwietniu prac w ogrodzie pewnie mamy więcej niż w ubiegłym roku, gdyż zimowa aura do ostatnich dni poprzedniego miesiąca pewnie nie pozwoliła wykonać wszystkich niezbędnych, kwietniowych prac. Zerknijcie TUTAJ co jeszcze zostało Wam do zrobienia z kwietnia, a potem na bieżąco to co do zrobienia w maju.

Opublikowano 1.03.2016

…Bo gdy wiosna buchnie majem, cały świat się majem staje…

Partita, Kiedy wiosna buchnie majem

Kalendarz ogrodnika - maj

Przed nami chyba najpiękniejszy miesiąc w roku. Jest ktoś, kto nie lubi maja? Przyroda w oszałamiającym tempie nadrabia zimowy letarg i z każdym dniem, z każdą godziną jest coraz piękniej. Początek maja to ostatnie dni, kiedy możliwe są jeszcze przymrozki, a od połowy miesiąca, od tzw. zimnej Zośki, nie powinny nam już grozić spadki temperatur poniżej 0 stopni. Wykorzystujemy ten czas, by wysadzić / wystawić najbardziej wrażliwe rośliny. Ale po kolei.

Co robimy w maju? 

  • Możemy już bez obaw wysadzić do gruntu karpy dalii, kann, cebule mieczyków
  • Maj to czas na zmianę dekoracji w donicach przed domem / na tarasie/ na balkonie. Możemy bratki i stokrotki zastąpić kompozycjami letnimi, które już do jesieni będą cieszyć nasze oczy.
  • Wysiewamy kwiaty jednoroczne
  • W maju kwitnie wiele krzewów, między innymi różaneczniki. Warto po kwitnieniu usunąć przekwitłe kwiatostany rododendronów i azalii wielkokwiatowych. 
  • Przekwitłe kwiatostany warto też usuwać u innych krzewów i kwiatów u których nie zależy nam na owocowaniu (lilaków, tulipanów, narcyzów), gdyż zawiązywanie owoców osłabia roślinę.
  • Przystępujemy do drugiej części wiosennego przycinania. Przycinamy krzewy kwitnące wczesną wiosną: forsycje i migdałki, po kwitnieniu możemy przyciąć też wczesne tawuły.
  • Przykręcamy świeczki na sosnach, czyli wyłamujemy nowe przyrosty pozostawiając ok. 1/3 długości. Spowoduje to zagęszczenie drzew i spowolni wzrost, a z wyłamanych pędów możemy przygotować syrop (TUTAJ przepis) i nalewkę.
  • Regularnie usuwamy chwasty z rabat (ma ktoś sprawdzony sposób na oset i skrzyp? Podzielcie się w komentarzach)
  • Nadal możemy rozmnażać niektóre byliny (żurawki, późniejsze hosty)
  • Obserwujemy, czy naszych roślin nie atakują szkodniki i od razu je zwalczmy.
  • Robimy gnojówkę z pokrzyw! Nie ma skuteczniejszego nawozu dla naszych roślin. TUTAJ przepis.
  • Regularnie kosimy i podlewamy trawnik.
  • Jeżeli nie zastosowaliśmy nawozów długodziałających to po miesiącu od pierwszego zastosowania ponownie nawozimy trawnik i rośliny ozdobne. Różne nawozy kupicie TUTAJ, zapraszam

Maj to czas intensywnych prac w warzywniku

  • odchwaszczamy 
  • sadzimy i siejemy warzywa
  • w drugiej połowie miesiąca wysadzamy rozsady pomidorów, papryki, ogórków
  • przerywamy siewki warzyw, które wzeszły zbyt gęsto
  • podlewamy, podwiązujemy, oraz
  • zjadamy pierwsze własne warzywa 🙂

W maju warto również pomyśleć o jesienno-zimowych chłodach i atakujących wówczas całą rodzinę przeziębieniach i przygotować magiczne eliksiry: syrop z mleczy, syrop z pędów sosny, a dla starszych, dorosłych domowników nalewkę z mniszka i nalewkę z sosny. Pyszne i skuteczne w walce z pierwszymi oznakami przeziębienia.

Na zakończenie porcja przysłów na maj:

Pierwszego maja deszcz, nieurodzajów wieszcz.

Na świętego Filipa (6.05) jeśli deszcz rzęsisty, będzie plon dobry i czysty.

Gdy w maju śnieg pada, suszę zapowiada.

Rok wtedy dobry będzie, jak w maju zawiążą się żołędzie.

Kto się w maju urodzi, dobrze mu się powodzi.

Pankracy, Serwacy i Bonifacy (12,13,14. 05) – źli na ogrody chłopacy.

Jeśli w maju często grzmot, rośnie wszystko w lot.

Grzmot w maju, sprzyja urodzaju.

Grzmot w maju nie szkodzi, sad dobrze obrodzi.

4 myśli na temat “Kalendarz ogrodnika – maj

  1. Ze skrzypem ciężko. Ale oset – smaruję cieniutkim pędzelkiem tylko trochę rozcieńczonym Roundup-em. Wystarczy posmarować 2-3 liście. Ginie po sam korzeń i trwale nie odrasta. Wiem, że chemia to kontrowersyjna metoda, ale tak zastosowana wyrządza najmniej szkód. Tak też pozbywam się mniszków wyrośniętych w środku róży, porzeczki, itp. – choć trzeba bardzo uważać na inne rośliny.

    1. Roudup to naprawdę najcięższa artyleria… Wolę nie używać w swoim ogrodzie i… tak już męczę się kolejny rok z usuwaniem ręcznie… 😉

  2. Leo wieki mnie u ciebie nie było- za co przepraszam, bo uwielbiam to co pokazujesz i piszesz 🙂 Mam do ciebie pytanko o proso:jak wygląda na dzień dzisiejszy? zastanawiam się nad wymiana kilku traw na coś bardziej odpornego i prosto po twoich zeszłorocznych zdjęciach mnie zauroczyło 🙂 Pozdrawiam cię bardzo serdecznie. Buziaki!

Dodaj komentarz