Kalendarz adwentowy po raz pierwszy i po raz drugi

Co robi Matka Polka wieczorem i w nocy 30 listopada? Ano, zawija łakocie, upina, chowa je do torebeczek by na dzień 1 grudnia jej pociechy miały gotowy Kalendarz adwentowy. No, wiem, są takie Mamy, które kalendarz mają już od dawna przygotowany, albo takie, które nie uznają tego zwyczaju. Są pewnie i takie, które wolą skoczyć do sklepu i kupić gotowy. Ale ja należę do tych osób, dla których Magia Świąt zaczyna się od całego okres przygotowań. Uwielbiam Adwent i własnoręcznie wtedy przygotowywane dekoracje, wypieki, prezenty, kartki świąteczne… Ten czas, kiedy w domu coraz częściej pachnie piernikami, choinką, kiedy chętniej palimy w kominku by wpatrywać się w pełzające płomienie. U mnie pierwszym akcentem tego czasu jest wieniec adwentowy a tuż po nim zrobiłam kalendarz, a w zasadzie 2 kalendarze dla moich młodszych dzieciaków.

kalendarze adwentowe diy

kalendarz adwentowy diy (2)

kalendarz adwentowy diy

Kalendarze zrobiłam ze stożków styropianowych, do których przymocowałam paski krepiny i szpileczkami powpinałam wstążki trzymające słodkie pakuneczki.

kalendarz adwentowy diy (5)

kalendarz adwentowy diy (4)

kalendarz adwentowy diy (3)

Na szczycie każdej choineczki przymocowałam kokardkę zrobioną na widelcu.

kokardka na widelcu

kokardka na widelcu (2)

Największa niespodzianka została schowana na dzień Wigilii

kalendarz adwentowy (2)

kalendarz adwentowy

Ciekawa jestem tylko, na ile uda mi się wytłumaczyć mojemu niespełna 2,5 letniemu synkowi zasadę wyjadania łakoci z kalendarza…

2 myśli na temat “Kalendarz adwentowy po raz pierwszy i po raz drugi

  1. Kalendarz wyszedł świetny. Pierwszy raz taki widzę – gratuluję kreatywności. Co do zasady wyjadania słodyczy z kalendarza – nie sprawdza się niezależnie od wieku 🙂

Dodaj komentarz