17 tydzień 2015 roku (24-30 kwietnia)

Kwiecień plecień bo przeplata trochę zimy trochę lata

Ale tak jak przeplatał w tym roku, to już trudno sobie to nawet wyobrazić. 28 kwietnia południe Polski było znów zasypane śniegiem, a przez kilka dni tak lało, ze myślałam, że to już się nie skończy… Tulipany, które przed deszczem dumnie sterczały w oczekiwaniu na słońce, w czasie tego deszczu wydłużyły łodygi i położyły się…

Ale są też takie, które nadal stoją na rabatach jak żołnierze na warcie 😉

Ballade dream

a w tle niezawodne szafirki

Mam jeszcze szafirki, które są ze mną od początku, odkąd mam ten ogród. Są takie inne, nazywam je „poczochrane”. Są trochę późniejsze i dopiero zaczynają kwitnąć…

Wiosna jest jednak piękną porą roku. Pięknie wyglądają młode listki czy to na pęcherznicy

czy młodziutkie klonu

czy młode, świeżutkie przyrosty na iglakach

A co jeszcze ciekawego „słychać” w moim ogrodzie? Wyrosły smardze! Są pyszne. Zjedliśmy je na niedzielne śniadanie 🙂

Pierwszy, najwcześniejszy rododendron już rozrywa pączki. To  cunninghams white. Jest biały, ale zaczyna kwitnąć tak

Po raz pierwszy zaczyna kwitnienie wiśnia ozdobna amonogawa

Popularne berberysy, dla mnie jedne z piękniejszych krzewów o tej porze roku zaczynają pączkować

„Pączkują” też czosnki

i orliki

Pięknie obsypały się kwiatami owocowe drzewa i krzewy: pigwowiec

wiśnie

Pięknie na tle cyprysika wyglądają kwiaty migdałka

Po przekwitnięciu tulipanów ich zasychające liście przykryją hosty. Na razie dopiero w fazie kiełków. Tak a propos teraz jest dobry czas na ich rozmnażanie 🙂 Przeczytajcie TUTAJ jak to zrobić.

W porównaniu do ubiegłego roku tylko gęsiówka jest na tym samym etapie Możecie sobie porównać, TUTAJ 17 tydzień 2016r. A tu tegoroczna gęsiówka.

Mam nadzieję, że miło spędziliście czas w moim ogrodzie. Zapraszam na kolejne wpisy i do polubienia fanpejdża „U Leonardy”. Tymczasem miłej pierwszej majówki 🙂

2 myśli na temat “17 tydzień 2015 roku (24-30 kwietnia)

  1. Kochana, ja zawsze miło spędzam czas w Twoim ogrodzie. Piękne kwiaty. A takie „poczochrane” szafirki też zakupiłam w zeszłym roku – mam na dwóch rabatkach i na razie mniej je widać niż te zwykłe, może to się zmieni? Chciałam Cię spytać o dwie rzeczy:
    -czy przesadzasz kiedykolwiek szafirki?
    -czy posiadasz u siebie wiąz holenderski Wredei? Pytam, bo mój zakupiony w tym roku jeszcze nie daje oznak życia i zastanawiam się, czy to normalne, czy powinnam go reklamować… To samo buk zielony pendula, ale one podobno późno zaczynają wegetację. Pozdrawiam Cię cieplutko i jak zawsze zapraszam do mnie
    https://domprzywiosennej5.blogspot.com

    1. Ani wiązu (wiąza?), ani buka nie mam wiec nie podpowiem 🙂 Co do szafirków: w ubiegłym roku odsadziłam trochę z miejsca, które było najbardziej zbite (w sensie najwięcej cebulek), ale w tym roku muszę z tej obwódki przesadzić już, bo bardzo się rozrosły i nawet zaczęły się pokładać. Muszę więc, jak przekwitną, wykopać i je podzielić.
      Teraz udało mi się do Ciebie wejść, ale jak próbowałam poprzednim razem to pokazywała mi się informacja, że blog jest prywatny i nie mam zaproszenia do czytania go 🙂 Dzięki, że mnie teraz zaprosiłaś 😉

Dodaj komentarz